Citroën C5 Aircross 2025 to już nie kosmetyczna korekta starego SUV-a, tylko druga generacja zbudowana na platformie STLA Medium. W praktyce oznacza to więcej miejsca, trzy sensowne napędy i lepiej poukładane wyposażenie, ale też kilka kompromisów, które warto znać przed zamówieniem auta. Poniżej biorę to na chłodno: co się zmieniło, ile kosztuje w Polsce i która wersja ma najwięcej sensu w codziennym użyciu.
Najważniejsze liczby o nowym C5 Aircrossie, które warto znać od razu
- W Polsce zamówienia na nową generację ruszyły latem 2025, a w 2026 oferta obejmuje Hybrid 145, Plug-in Hybrid 225 i Electric 210; Long Range 230 jest zapowiedziany na dalszą część roku.
- Bagażnik ma 651 litrów niezależnie od napędu, a po złożeniu oparć rośnie do 1668 litrów.
- Wersja Electric 210 ma zasięg 498-520 km WLTP, a Long Range 230 - 653-680 km WLTP.
- Plug-in Hybrid 225 pozwala przejechać 95-96 km w cyklu mieszanym WLTP i 111-113 km w mieście; ładowanie od 0 do 100% trwa 2 godz. 55 min na wallboxie 7,4 kW.
- Najtańszy wariant to Hybrid 145 YOU za 132 900 zł, a elektryczny 210 YOU kosztuje 174 900 zł.
- Najwięcej komfortu i gadżetów daje wersja MAX, ale w codziennym użyciu największy sens często ma środek oferty, czyli dobrze skrojony PLUS.

Co w nowym C5 Aircrossie zmienia najwięcej
Najważniejsza zmiana jest prosta: to nie lifting, tylko pełnoprawna druga generacja. Auto urosło do 4,65 m długości i ma 2,78 m rozstawu osi, więc zyskało głównie tam, gdzie w rodzinnych SUV-ach liczy się to najbardziej, czyli w drugim rzędzie i w bagażniku. W praktyce pasażerowie z tyłu dostają około 5 cm więcej miejsca na kolana i prawie 7 cm więcej przestrzeni nad głową niż wcześniej.
To, co cenię w tym modelu najbardziej, to konsekwencja. Citroën nie udaje, że buduje sportowy crossover. Stawia na spokój, miękką pracę zawieszenia i wnętrze zaprojektowane tak, żeby po dłuższej trasie człowiek wysiadał mniej zmęczony. Do tego dochodzi praktyka: 651 litrów bagażnika bez względu na napęd i płaska, sensownie wykorzystana przestrzeń po złożeniu kanapy.
Jeśli ktoś śledził premierę, wie też, że tempo zmian było konkretne: zamówienia w Polsce ruszyły w lipcu 2025, a pierwsze egzemplarze miały trafić do klientów jesienią. Dziś ten model nie jest już zapowiedzią, tylko samochodem, który można realnie zamówić i skonfigurować. To ważne, bo od razu przechodzimy z fazy „co obiecują” do pytania „co naprawdę warto wybrać”.
Jakie napędy ma nowy C5 Aircross i który ma sens w Polsce
Właśnie tutaj ten SUV jest najciekawszy. Gama jest szeroka, ale nie rozbita na przypadkowe wersje. Mamy klasyczną hybrydę bez wtyczki, plug-in hybrid oraz dwa warianty elektryczne. W 2026 Citroën dodatkowo podniósł moc plug-in hybridu do 225 KM, więc oferta jest dziś czytelniejsza niż na starcie sprzedaży.
| Wersja | Najważniejsze dane | Dla kogo ma sens |
|---|---|---|
| Hybrid 145 | 136 KM benzyna + 28 KM elektrycznie, bateria 0,88 kWh, brak ładowania z gniazdka, 5,4-5,5 l/100 km WLTP, 121-126 g CO2, do 950 km zasięgu, 10,2 s do 100 km/h | Dla osób, które chcą prostoty, niskiego progu wejścia i nie mają dostępu do ładowarki. |
| Plug-in Hybrid 225 | 150 KM benzyna + 125 KM elektrycznie, bateria 21 kWh, 95-96 km WLTP, 111-113 km w mieście, 2 godz. 55 min na wallboxie 7,4 kW, 7,7 s do 100 km/h, holowanie do 1550 kg | Dla kierowców, którzy mogą ładować auto regularnie i chcą połączyć jazdę elektryczną z długimi trasami. |
| Electric 210 Comfort Range | 213 KM, bateria 73,7 kWh, 498-520 km WLTP, ładowanie AC 11 kW, DC 160 kW, 30 min od 20 do 80% na szybkiej ładowarce, 8,9 s do 100 km/h | Dla użytkownika, który ma wallbox w domu lub ładuje się przy pracy i chce sensownego zasięgu bez przepłacania za największy akumulator. |
| Electric 230 Long Range | 231 KM, bateria 96,9 kWh, 653-680 km WLTP, ładowanie AC 11 kW, DC 160 kW, 27 min od 20 do 80% na szybkiej ładowarce | Dla osób robiących bardzo długie trasy i chcących ładować rzadziej. W cenniku figuruje jeszcze jako wersja dostępna wkrótce. |
W praktyce najważniejsze jest jedno: WLTP nie jest realnym zasięgiem w każdej sytuacji. Zimą, przy wyższych prędkościach i przy częstych odcinkach autostradowych samochód elektryczny pojedzie mniej niż w katalogu. Z drugiej strony hybryda plug-in ma naprawdę mocny atut w mieście, bo w codziennym ruchu potrafi jechać długo na prądzie, o ile jest regularnie ładowana.
Gdybym miał to uprościć, wybór wygląda tak: bez ładowarki biorę Hybrid 145, z ładowarką i mieszanym stylem jazdy patrzę na Plug-in Hybrid 225, a przy stałym dostępie do prądu najbardziej logiczny staje się Electric 210. Dopiero przy naprawdę długich trasach zaczyna bronić się Long Range 230, ale na dziś to jeszcze bardziej plan niż gotowy wybór z półki.
Wnętrze i komfort są tu ważniejsze niż sportowe emocje
Jeżeli ktoś kupuje ten model dla frajdy z prowadzenia, może się rozczarować. Jeżeli kupuje go dla spokoju, wygody i ergonomii, bardzo szybko zaczyna rozumieć zamysł Citroëna. Fotele Advanced Comfort mają miękkie, gęste wypełnienie, a zawieszenie z progresywnymi odbojnikami hydraulicznymi naprawdę dobrze filtruje krótkie, irytujące nierówności. To nie jest marketingowa obietnica, tylko różnica, którą czuć po pierwszych kilkudziesięciu kilometrach.
W kabinie najważniejsze są trzy elementy. Po pierwsze, pionowy ekran Waterfall o przekątnej 13 cali, który porządkuje kokpit i daje bezprzewodowe Apple CarPlay oraz Android Auto. Po drugie, cyfrowy zestaw wskaźników. Po trzecie, realna przestrzeń z tyłu, bo kanapa nie jest tu dodatkiem „na papierze”, tylko pełnoprawnym miejscem do podróżowania.
Różnice między wersjami wyposażenia też są sensowne, a nie sztucznie rozciągnięte:
- YOU daje bardzo solidny start: 13-calowy ekran, 10-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, dwustrefową klimatyzację, tylne czujniki parkowania i podstawowy zestaw komfortu.
- PLUS jest dla mnie najrozsądniejszy w relacji cena-wyposażenie, bo dokłada nawigację 3D, ładowanie indukcyjne, kamerę 180 stopni, przednie czujniki, bezkluczykowy dostęp i lepiej wykończone wnętrze.
- MAX jest już wyraźnie bardziej premium: reflektory Matrix LED, rozszerzony wyświetlacz Head-Up, podgrzewane fotele i kierownica, kamerę 360, elektryczną klapę bez użycia rąk oraz Drive Assist 2.0 z poziomem 2 półautonomicznej jazdy.
To właśnie dlatego ten samochód tak dobrze trafia do rodzin i osób dojeżdżających codziennie do pracy. On nie męczy. Nie próbuje robić wszystkiego ostrzej niż trzeba. I chyba właśnie dlatego w długim użytkowaniu wygrywa z autami, które na konfiguratorze wyglądają bardziej dynamicznie. Następny krok jest już prosty: trzeba sprawdzić, czy cena i wersja faktycznie pasują do budżetu.
Ile kosztuje nowy C5 Aircross w Polsce i gdzie rozsądnie dopłacić
W cenniku produkcyjnym 2026 zakres cen jest już czytelny, choć trzeba pamiętać, że to SUV z łatwym wejściem tylko pozornie. Najtańsza hybryda jest wyraźnie bardziej dostępna niż elektryk, ale przy doposażaniu cena potrafi szybko urosnąć. To nie wada samego modelu, tylko typowy efekt dobrze skonfigurowanego auta z nowej generacji.
| Wersja | Cena brutto | Krótki komentarz |
|---|---|---|
| Hybrid 145 YOU | 132 900 zł | Najniższy próg wejścia, dobry wybór dla tych, którzy chcą po prostu jeździć i nie planują ładowania. |
| Hybrid 145 PLUS | 145 900 zł | Najbardziej zbalansowana hybryda w gamie, bo dopłata kupuje realną użyteczność, a nie sam efekt wizualny. |
| Hybrid 145 MAX | 163 300 zł | Dla osób, które chcą pełnego komfortu i najlepszego wyposażenia w hybrydzie bez wtyczki. |
| Plug-in Hybrid 225 PLUS | 181 700 zł | Najrozsądniejszy punkt wejścia do PHEV, jeśli regularnie ładujesz auto. |
| Plug-in Hybrid 225 MAX | 199 100 zł | Wersja dla tych, którzy chcą maksimum komfortu i nie chcą odpuszczać wyposażenia. |
| Electric 210 YOU | 174 900 zł | Najtańszy elektryk w gamie, ale nadal dobrze wyposażony. |
| Electric 210 PLUS | 187 900 zł | Najlepszy kompromis dla większości klientów rozważających wersję elektryczną. |
| Electric 210 MAX | 205 300 zł | Jeżeli chcesz maksymalnego komfortu i nie przeszkadza Ci wyższa cena. |
| Electric 230 LONG RANGE | Dostępny wkrótce | Na dziś to jeszcze zapowiedź, nie kompletna oferta w cenniku. |
Do tego dochodzą dopłaty, które warto policzyć przed podpisaniem zamówienia: 7,4 kW ładowarka do PHEV kosztuje 1700 zł, lakier metalizowany to zazwyczaj 2900 zł, czarny dach 1500 zł, a 20-calowe felgi w wersjach elektrycznych i plug-in potrafią dorzucić kolejne 1900 zł. To są dodatki, które wyglądają atrakcyjnie, ale nie zawsze poprawiają codzienne użytkowanie w takim stopniu, w jakim podnoszą końcową kwotę.
Przy ocenie kosztów serwisu warto pamiętać o programie We Care: obejmuje on 2 lata standardowej gwarancji producenta i do 6 lat dodatkowej ochrony, do 8 lat lub 160 tys. km, ale pod warunkiem serwisowania auta w sieci Citroëna zgodnie z planem przeglądów. To akurat jest konkret, który ma znaczenie przy zakupie nowego samochodu, szczególnie gdy patrzysz na niego w perspektywie kilku lat.
W tym miejscu najłatwiej popełnić jeden błąd: skupić się na cenie bazowej, a nie na tym, jak auto będzie używane. Dlatego ostatnia sekcja jest najpraktyczniejsza - odpowiada nie na pytanie „ile kosztuje”, tylko „czy to w ogóle ma sens dla mojego stylu jazdy”.
Dla kogo ten SUV ma sens, a kiedy lepiej szukać dalej
Jeśli mam wskazać grupę, dla której ten model został zrobiony naprawdę dobrze, to są to rodziny, kierowcy dojeżdżający codziennie do pracy oraz osoby, które cenią spokój ponad sportowe emocje. C5 Aircross nie jest samochodem do szukania limitów w zakrętach. Jest samochodem do jazdy bez napięcia, z dobrą widocznością, uczciwą ilością miejsca i kabiną, która nie męczy po całym dniu.
- Wybierz Hybrid 145, jeśli nie masz ładowarki i chcesz prostego auta do miasta, podmiejskich dojazdów oraz okazjonalnych tras.
- Wybierz Plug-in Hybrid 225, jeśli możesz ładować samochód regularnie, ale nie chcesz rezygnować z bardzo długiego zasięgu na jednym tankowaniu.
- Wybierz Electric 210, jeśli masz ładowanie w domu lub pracy i chcesz najspokojniejszej, najcichszej wersji z sensownym zasięgiem.
- Rozważ Electric 230 Long Range, jeśli jeździsz dużo poza miastem i naprawdę liczy się dla Ciebie większy margines energii.
- Odstaw ten model na bok, jeśli priorytetem jest ostre prowadzenie, bardzo niska cena wejścia albo maksymalnie prosty, mały samochód do ciasnego miasta.
Ja patrzę na ten SUV przede wszystkim przez pryzmat codzienności. Jeśli większość kilometrów robisz w normalnym rytmie, z rodziną, zakupami, wyjazdami na weekend i sporadyczną autostradą, nowy C5 Aircross ma bardzo mocny argument: jest po prostu łatwy w życiu. I to w motoryzacji nadal jest wartość, którą daje się odczuć dużo szybciej niż moc na papierze.
Co sprawdzić przed zamówieniem, żeby nie przepłacić za premiery
Przed wizytą w salonie sprawdziłbym trzy rzeczy. Po pierwsze, czy masz realny dostęp do ładowania - bez tego plug-in hybrid traci sporą część sensu, a elektryk może stać się logistycznym wyzwaniem. Po drugie, czy naprawdę potrzebujesz największego akumulatora i najwyższego wyposażenia, czy wystarczy dobrze skrojony środek gamy. Po trzecie, czy Twoje trasy bardziej pasują do hybrydy, PHEV czy elektryka, bo w tym modelu to właśnie dopasowanie napędu robi największą różnicę.
Jeżeli miałbym wskazać najbezpieczniejszą konfigurację dla większości kierowców w Polsce, byłby to Hybrid 145 bez przesady z dodatkami albo Electric 210 PLUS, jeśli ładowanie nie stanowi problemu. Właśnie tam nowy C5 Aircross najpełniej pokazuje swój sens: daje komfort, dużo miejsca i nowoczesność bez zmuszania kierowcy do codziennej walki z samochodem.