Maserati cena 2026 - Ile kosztują nowe i używane modele?

Wiktor Czerwiński .

3 sierpnia 2026

Białe Maserati w salonie, gotowe do jazdy. Sprawdź aktualną maserati cena i wybierz swój wymarzony model.

Patrzę na dzisiejsze cenniki Maserati jak na rynek, a nie katalog marzeń: w 2026 roku różnice między wersjami są duże, a ostateczna kwota zależy nie tylko od modelu, lecz także od tego, czy wybierasz auto z salonu, ofertę stockową, czy egzemplarz używany. W tym tekście rozpisuję aktualne widełki cenowe, pokazuję, które modele realnie mieszczą się w konkretnych budżetach i wyjaśniam, co najbardziej podbija koszt zakupu oraz późniejszej eksploatacji.

Najważniejsze liczby, które warto znać przed zakupem Maserati

  • Najtańsze nowe Grecale w Polsce startuje dziś od ok. 339 tys. zł w ofercie stockowej.
  • Grecale Modena to zwykle okolice 394 tys. zł promo, a wyżej stoi Folgore i Trofeo.
  • GranTurismo Modena w stocku przekracza 850 tys. zł, a GranCabrio Folgore dochodzi do ok. 1,01 mln zł w cenie regularnej.
  • MCPURA to już poziom ponad 1,09 mln zł brutto.
  • Na rynku wtórnym Levante, Ghibli i Quattroporte potrafią kosztować od niespełna 70 tys. zł do ok. 270 tys. zł, zależnie od rocznika i stanu.
  • Przy Maserati trzeba patrzeć nie tylko na cenę zakupu, ale też na serwis, opony, ubezpieczenie i spadek wartości.

Luksusowe Maserati w turkusowym kolorze z otwartymi drzwiami, obok zielonego SUV-a. Sprawdź aktualną maserati cena.

Maserati cena w salonie i na rynku wtórnym

Na stronie polskiego importera Maserati widać dziś wyraźnie, że nowa oferta została zawężona do kilku kluczowych modeli: Grecale, GranTurismo, GranCabrio i MCPURA. To ważne, bo jeszcze kilka lat temu wielu kupujących kojarzyło markę także z Levante, Ghibli czy Quattroporte, a dziś te auta żyją przede wszystkim na rynku wtórnym. Z mojego punktu widzenia to właśnie tam widać największy rozstrzał cenowy.

Model Aktualny poziom ceny w Polsce Co to oznacza w praktyce
Grecale 300 HP od ok. 339 000 zł Najniższy próg wejścia do marki wśród nowych aut
Grecale Modena 330 KM ok. 394 000 zł promo Lepszy balans między ceną, osiągami i wyposażeniem
Grecale Folgore ok. 519 000 zł promo Elektryczny SUV dla tych, którzy chcą wyższej mocy i nowocześniejszej konfiguracji
Grecale Trofeo ok. 630 000 zł promo Najszybsza i najmocniejsza wersja SUV-a w gamie Grecale
GranTurismo Modena ok. 850 000 zł promo, 962 000 zł regularnie Coupé GT dla osób, które szukają klasycznego charakteru Maserati
GranCabrio Folgore ok. 899 000 zł promo, 1 008 000 zł regularnie Kabriolet, który od razu wchodzi w terytorium luksusowych aut emocjonalnych
MCPURA 1 093 100 zł regularnie Topowy model dla kupującego, który traktuje Maserati jak pełnoprawny halo-car

Do tego dochodzi rynek używany. W aktualnych ogłoszeniach OTOMOTO widać, że GranTurismo z 2023 roku potrafi kosztować ok. 790-850 tys. zł, Levante z lat 2019-2022 schodzi do mniej więcej 99-270 tys. zł, Ghibli z lat 2016-2018 bywa wystawiane w przedziale 67-154 tys. zł, a Quattroporte z lat 2012-2016 pojawia się za około 89-100 tys. zł. To pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie: przy Maserati używane nie zawsze znaczy „dużo tańsze”, zwłaszcza gdy mówimy o młodych, nisko przebiegowych egzemplarzach.

To właśnie ten rozjazd między nowym stockiem, konfiguracją a wtórnym rynkiem najbardziej wpływa na realny budżet, więc dalej rozbijam temat na konkretne scenariusze zakupu.

Który model mieści się w jakim budżecie

Budżet Najrozsądniejszy kierunek Dlaczego właśnie ten model
Do 400 tys. zł Grecale 300 HP lub Modena To dziś najprostsza droga do nowego Maserati bez wchodzenia w ekstremalnie drogie konfiguracje
400-650 tys. zł Grecale Folgore albo Trofeo Tu zaczyna się zakup bardziej emocjonalny: wyższa moc, lepsze wyposażenie i bardziej wyrazisty charakter
800 tys.-1 mln zł GranTurismo Modena lub GranCabrio Folgore Ten poziom budżetu daje już wejście w prawdziwe grand tourery, czyli auta budowane pod styl i osiągi, nie tylko codzienność
Ponad 1 mln zł MCPURA To propozycja dla osób, które chcą najmocniejszego, najbardziej „brandowego” doświadczenia Maserati
70-270 tys. zł Levante, Ghibli, Quattroporte z rynku wtórnego Najniższa bariera wejścia do marki, ale też największe znaczenie ma stan techniczny i historia serwisowa

Grecale ma dziś największy sens tam, gdzie liczy się jeszcze codzienna używalność. GranTurismo i GranCabrio są z kolei propozycjami dla osób, które chcą płacić za emocje, styl i wyrazistość, a nie za „praktyczność” w klasycznym rozumieniu. MCPURA stoi już osobno, bo w tej cenie kupuje się nie tylko auto, ale też status modelu flagowego. Z kolei Levante, Ghibli i Quattroporte to dziś najczęściej wybór rozsądny budżetowo, ale tylko pod warunkiem, że kupujący naprawdę sprawdzi historię egzemplarza.

W praktyce widzę więc prosty układ: im niższy próg wejścia, tym ważniejsza jest dyscyplina przy selekcji konkretnego auta, a im wyższy budżet, tym większą część kwoty pochłania charakter wersji i wyposażenie. To prowadzi wprost do pytania, za co właściwie płaci się najwięcej.

Co najbardziej podnosi końcową kwotę

Przy Maserati cena katalogowa jest tylko punktem wyjścia. Najmocniej działają cztery rzeczy: wersja napędu, zakres wyposażenia, forma zakupu i dostępność auta od ręki. Warto to rozumieć, bo różnice potrafią być bardzo konkretne, a nie symboliczne.

  • Napęd i silnik - przejście z podstawowego Grecale do Modeny, Folgore albo Trofeo natychmiast przesuwa budżet o dziesiątki, a czasem o ponad sto tysięcy złotych.
  • Kupno z stocku kontra zamówienie - auta dostępne od ręki bywają tańsze dzięki rabatom, ale konfiguracja jest narzucona przez dealera.
  • Pakiety wyposażenia - HUD, system Sonus faber, wentylowane fotele, aktywne systemy asystujące, elementy karbonowe czy lepsze wykończenie wnętrza szybko podnoszą końcowy rachunek.
  • Rok modelowy i promocja - przy konkretnych egzemplarzach różnice między ceną promocyjną a regularną sięgają od kilkunastu do ponad 100 tys. zł.
  • Rodzaj nadwozia - GranCabrio jest droższe od podobnie pozycjonowanego coupé, bo płaci się za otwarte nadwozie i bardziej emocjonalny charakter auta.

Dobry przykład to Maserati GranTurismo Modena: w jednej z aktualnych ofert promocyjnych kosztuje 850 tys. zł, podczas gdy cena regularna brutto wynosi 962 tys. zł. W GranCabrio Folgore różnica jest jeszcze bardziej wyrazista, bo 899 tys. zł promocyjnie zestawiono z 1,008 mln zł ceny regularnej. To nie są kosmetyczne korekty, tylko realne oszczędności, dlatego przed zakupem zawsze sprawdzam, czy mówimy o stocku, konfiguratorze czy ofercie specjalnej.

Najkrócej mówiąc: przy Maserati najbardziej przepłaca się nie wtedy, gdy wybierzesz mocniejszy silnik, ale wtedy, gdy nie porównasz dokładnie tego samego egzemplarza w kilku kanałach sprzedaży. I właśnie dlatego warto od razu policzyć także koszty po zakupie.

Ile kosztuje utrzymanie po zakupie

Przy samochodzie tej klasy koszt zakupu jest ważny, ale nie najważniejszy. Rzeczywisty budżet trzeba liczyć razem z serwisem, ogumieniem, ubezpieczeniem i utratą wartości. W Maserati szczególnie sensownie wygląda tu program Maintenance 10, który obejmuje dwa kolejne przeglądy okresowe od 4. do 10. serwisu, działa w autoryzowanej sieci i ma stałą cenę dla każdej pary usług.

To rozwiązanie ma znaczenie, bo pozwala przewidywać wydatki zamiast reagować na nie z miesiąca na miesiąc. Dla modeli elektrycznych Folgore program obejmuje dodatkowo wymianę płynu hamulcowego, doładowanie akumulatora do minimum 75% SOC oraz certyfikat Battery Health, co jest szczególnie ważne przy późniejszej odsprzedaży. Z mojego punktu widzenia to właśnie serwis jest jednym z najczęściej niedoszacowanych kosztów w całym budżecie Maserati.

  • Przeglądy - przy regularnym użytkowaniu trzeba je traktować jako stały element kosztów, nie jednorazowy wydatek.
  • Opony i hamulce - w autach o dużej mocy zużywają się szybciej niż w zwykłym SUV-ie czy sedanie klasy średniej.
  • Ubezpieczenie - dla modeli o wysokiej wartości i mocnych wersjach zwykle jest znacząco wyższe niż dla masowych marek.
  • Spadek wartości - szczególnie istotny przy nowych autach, bo rabat na starcie nie zawsze chroni przed mocnym spadkiem po kilku latach.

Jeśli ktoś planuje trzymać Maserati dłużej niż dwa-trzy lata, ja zawsze radzę myśleć o całkowitym koszcie posiadania, a nie o samym liczniku na umowie. To właśnie on decyduje, czy auto daje przyjemność bez zgrzytu finansowego.

Jak kupić rozsądnie i nie przepłacić

Przy Maserati najlepsze decyzje zwykle zapadają nie przy pierwszym zachwycie, tylko po spokojnym porównaniu kilku ofert. Z doświadczenia wiem, że da się tu zaoszczędzić sporo, ale trzeba patrzeć szerzej niż na samą cenę z ogłoszenia.

  1. Porównaj cenę promocyjną z regularną, bo różnica potrafi być naprawdę duża.
  2. Sprawdź, czy auto jest dostępne od ręki i jakie pakiety ma już w cenie.
  3. Przy używanym egzemplarzu przejrzyj historię serwisową, przebieg i liczbę właścicieli.
  4. Jeśli to Folgore, poproś o dokumentację stanu baterii i wcześniejszej obsługi.
  5. Nie oceniaj auta tylko po miesięcznej racie, bo lepiej dopłacić do lepiej udokumentowanego egzemplarza niż potem płacić za poprawki.

Warto też pamiętać, że młode używane Maserati nie zawsze są dużo tańsze od nowych samochodów stockowych. GranTurismo z 2023 roku za 790-850 tys. zł pokazuje to bardzo dobrze: oszczędność względem nowej sztuki bywa ograniczona, a kupujący nadal bierze na siebie ryzyko eksploatacji i historii auta. Dlatego przy takim budżecie zawsze sprawdzam, czy lepsza nie będzie oferta dealerska z gwarancją i dodatkowymi świadczeniami, nawet jeśli na papierze wygląda drożej.

Na koniec zostaje jeszcze jeden praktyczny filtr: jeśli różnica między dwiema ofertami wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych, to zwykle nie chodzi o „okazję”, tylko o inny zakres wyposażenia, inny rok modelowy albo inny poziom przygotowania auta do sprzedaży. To ważniejsze niż sama etykieta Maserati na klapie.

Co warto zapamiętać, zanim zamkniesz konfigurator

Najuczciwiej patrzeć dziś na Maserati jak na cztery różne zakupy. Grecale daje wejście do marki i ma najbardziej logiczną cenę startową, GranTurismo i GranCabrio sprzedają emocje w czystej postaci, a MCPURA jest już pokazem możliwości marki, nie tylko kolejnym modelem w cenniku. Do tego dochodzą starsze Levante, Ghibli i Quattroporte, które na rynku wtórnym są atrakcyjne cenowo, ale wymagają najwięcej uwagi przy wyborze konkretnego egzemplarza.

Jeśli miałbym zostawić jedną praktyczną radę, to brzmi ona tak: porównuj nie samą markę, ale konkretny model, wersję i zakres świadczeń w cenie. W Maserati różnica między dobrym zakupem a kosztowną pomyłką zwykle nie leży w logo, tylko w szczegółach, które widać dopiero po dokładnym sprawdzeniu oferty.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najtańszym nowym modelem w polskiej ofercie jest Maserati Grecale. Wersja podstawowa o mocy 300 KM w ofertach stockowych zaczyna się od około 339 tys. zł, co stanowi najniższy próg wejścia do świata fabrycznie nowych aut tej marki.
Na rynku wtórnym modele takie jak Ghibli, Levante czy Quattroporte można znaleźć w przedziale od 70 do 270 tys. zł. Cena zależy głównie od rocznika, przebiegu oraz historii serwisowej konkretnego egzemplarza.
Największy wpływ na cenę ma wybór wersji silnikowej (np. Trofeo), rodzaj napędu oraz pakiety wyposażenia, jak system Sonus faber czy elementy karbonowe. Różnica między ceną promocyjną a regularną może wynosić nawet 100 tys. zł.
Utrzymanie Maserati wymaga sporego budżetu na serwis, opony i ubezpieczenie. Rozwiązaniem pomagającym przewidzieć koszty jest program Maintenance 10, który obejmuje przeglądy okresowe w stałej cenie w autoryzowanej sieci serwisowej.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

maserati cena ile kosztuje nowe maserati maserati grecale cena w polsce używane maserati ceny koszty utrzymania maserati
Autor Wiktor Czerwiński
Wiktor Czerwiński
Nazywam się Wiktor Czerwiński i od 10 lat z pasją zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny, czytając o różnych modelach i ich technologiach. Fascynuje mnie, jak szybko rozwija się ta branża, dlatego staram się być na bieżąco z najnowszymi trendami i nowinkami. Piszę o różnych aspektach motoryzacji, od recenzji nowych modeli po porady dotyczące konserwacji i napraw. Dokładam starań, aby moje teksty były nie tylko rzetelne, ale także przystępne dla każdego czytelnika. Zawsze weryfikuję źródła informacji i porównuję różne punkty widzenia, aby dostarczać zrozumiałe i aktualne treści, które pomogą moim czytelnikom lepiej zrozumieć świat motoryzacji.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz