Najważniejsze liczby i wnioski o tym modelu
- Odświeżenie z 2023 roku przyniosło nowy front, Curved Display, iDrive 8 i wyraźnie bogatsze wyposażenie standardowe.
- Najbardziej uniwersalny układ to xDrive40i, ale dla długich tras bardzo mocny argument ma diesel xDrive30d.
- xDrive50e oferuje 489 KM i około 100 km jazdy na prądzie, ale ma sens głównie wtedy, gdy można regularnie ładować auto.
- Wersja M60i to wybór dla kierowcy, który chce osiągów, a nie niższych kosztów paliwa.
- Bagażnik ma 650-1870 l, a maksymalny uciąg przyczepy sięga 3500 kg, więc to nie jest tylko efektowny SUV do miasta.
Co naprawdę zmieniło się w odświeżonym X5
Największy błąd przy ocenie tego auta to traktowanie go jak zwykłego liftingu. W praktyce zmiany są znacznie głębsze: przeprojektowano pas przedni, subtelnie uporządkowano tył, a do tego doszła nowa generacja systemu multimedialnego z zakrzywionym ekranem. W oficjalnych materiałach BMW widać też, że producent mocniej postawił na cyfryzację i komfort obsługi, a nie tylko na samą stylizację.
To ważne, bo X5 z 2023 roku nie próbuje być „sportowe” na siłę. Nadal wygląda masywnie i pewnie, ale teraz ma bardziej nowoczesny kokpit oraz lepszą ergonomię sterowania. W standardzie pojawiły się także elementy, które realnie zmieniają odbiór auta na co dzień: adaptacyjne zawieszenie, lepsze systemy wsparcia kierowcy i bogatsze wyposażenie bazowe. To właśnie kabina i technologia najbardziej odróżniają ten rocznik od starszych X5.
Jeśli ktoś porównuje egzemplarz sprzed liftingu z odmianą po zmianach z 2023 roku, różnica nie kończy się na lampach. Wnętrze, multimedia i prowadzenie auta po prostu weszły poziom wyżej. A skoro bazę mamy już uporządkowaną, naturalne pytanie brzmi: który napęd pasuje do takiego SUV-a najlepiej?
Silniki i osiągi, które mają sens w praktyce
W gamie tego modelu nie ma słabych punktów w klasycznym sensie, ale są wyraźne różnice w charakterze. Wszystkie odmiany korzystają z 8-biegowej automatycznej skrzyni Steptronic Sport i napędu xDrive, czyli układu na cztery koła z wyraźnym nastawieniem na tył. W odmianach bez plug-in hybrid pracuje też układ mild hybrid 48 V, który pomaga przy ruszaniu i wygładza reakcje, ale nie zamienia auta w pełnowartościową hybrydę do jazdy na prądzie.
| Wersja | Moc i moment | 0-100 km/h | Charakter |
|---|---|---|---|
| xDrive50e | 489 KM, 700 Nm | 4,8 s | Najmocniejszy argument dla osób, które mogą ładować auto i chcą ciszy w mieście oraz świetnego przyspieszenia |
| xDrive40i | 381 KM, 540 Nm | 5,4 s | Najbardziej zbalansowana benzyna, szybka, płynna i wystarczająco oszczędna jak na ten segment |
| xDrive30d | 298 KM, 670 Nm | 6,1 s | Najlepszy wybór na długie trasy i dla kierowców, którzy cenią wysoki moment obrotowy przy niższym spalaniu |
| M60i xDrive | 530 KM, 750 Nm | 4,3 s | Najbardziej emocjonalna odmiana, ale też ta, która najmniej udaje rozsądną |
W praktyce najlepiej czyta się to tak: xDrive40i jest najbardziej uniwersalny, xDrive30d ma największy sens dla osób robiących dużo kilometrów, a xDrive50e jest świetny tylko wtedy, gdy codziennie korzystasz z gniazdka lub wallboxa. W materiałach premierowych BMW deklarowało dla plug-in hybrid około 100 km zasięgu elektrycznego w cyklu WLTP, więc na krótkie dojazdy to naprawdę mocny argument. Bez regularnego ładowania ten argument szybko jednak słabnie.
Jeśli ktoś myśli wyłącznie o osiągach, M60i robi ogromne wrażenie, ale jego 12,5-11,5 l/100 km w WLTP pokazuje, że to już teren dla osób świadomie akceptujących wyższe koszty. Z kolei xDrive30d przy 7,1-8,2 l/100 km pozostaje bardzo rozsądnym kompromisem między dynamiką a zasięgiem. Po samej tabeli widać więc, że X5 nie ma jednego najlepszego silnika, tylko kilka dobrze zdefiniowanych scenariuszy użycia.

Wnętrze i multimedia, czyli miejsce, w którym ten model broni się najmocniej
Najmocniejsze wrażenie robi tu kabina. Zakrzywiony zestaw wskaźników i ekranu centralnego, czyli 12,3 cala i 14,9 cala pod jedną taflą szkła, porządkuje deskę rozdzielczą i nadaje jej nowocześniejszy, ale nadal elegancki charakter. Do tego dochodzi BMW Operating System 8, nowy selektor skrzyni i uproszczona obsługa, która po kilku dniach po prostu zaczyna działać naturalnie.
W codziennym użytkowaniu ważniejsze od samych ekranów okazują się jednak siedzenia i materiały. W standardzie pojawiają się sportowe fotele z wykończeniem Sensafin, a na liście opcji są fotele komfortowe, wentylacja, masaż i lepsze skóry BMW Individual. To robi ogromną różnicę, zwłaszcza w używanych egzemplarzach, bo dwa auta o tym samym przebiegu mogą dawać zupełnie inne odczucia za kierownicą.
Warto też pamiętać o detalach, które dla wielu kierowców są ważniejsze niż czysta moc: klimatyzacja 2,5-strefowa, składane elektrycznie lusterka, dobry system audio i DAB w wyposażeniu standardowym oraz opcjonalny dach Sky Lounge czy Bowers & Wilkins. W X5 naprawdę opłaca się szukać egzemplarza z sensowną konfiguracją, bo to ona definiuje klasę tego auta bardziej niż sam rocznik. Skoro kabina już jasno pokazuje poziom modelu, czas sprawdzić, czy za efektownym wnętrzem idzie równie dobra praktyczność.
Praktyczność na co dzień, od bagażnika po holowanie
Tu X5 nadal jest bardzo mocne. Auto ma 4935 mm długości, 2004 mm szerokości i 1765 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2975 mm. To oznacza dużą kabinę, spory zapas miejsca w drugim rzędzie i gabaryty, które czuć na ciasnych parkingach, ale docenia się na autostradzie i w trasie.
| Długość | 4935 mm |
|---|---|
| Szerokość | 2004 mm |
| Wysokość | 1765 mm |
| Rozstaw osi | 2975 mm |
| Pojemność bagażnika | 650-1870 l |
| Maksymalny uciąg przyczepy | 3500 kg |
Te liczby nie są przypadkowe. 650 litrów w bagażniku to poziom, który pozwala komfortowo wyjechać rodziną na dłuższy urlop, a po złożeniu siedzeń dostajesz przestrzeń, która poradzi sobie z dużym bagażem, sprzętem sportowym albo większym zakupem budowlanym. Z kolei 3500 kg uciągu to wynik, który ma znaczenie dla kierowców holujących przyczepę kempingową albo cięższy sprzęt. To nie jest tylko reprezentacyjny SUV, ale też bardzo użyteczne auto do realnej pracy.
Warto jednak zachować realizm: opcjonalny trzeci rząd siedzeń w wybranych wersjach jest rozwiązaniem raczej awaryjnym niż pełnowartościowym. Dobrze sprawdzi się dla dzieci lub okazjonalnie, ale nie kupowałbym X5 z myślą o regularnych podróżach dla siedmiu dorosłych. Na tym etapie najważniejsze staje się już nie to, ile auto mieści, ale jak zachowuje się w ruchu.
Jak jeździ i dlaczego nie każdy egzemplarz prowadzi się tak samo
Na drodze X5 jest dokładnie tym, czego oczekuję po dużym BMW: spokojnym, pewnym i bardzo stabilnym SUV-em, który nie próbuje udawać lekkiego kompaktu. Standardowe zawieszenie adaptacyjne wyraźnie poprawia komfort i kontrolę nad nadwoziem, a opcjonalne zawieszenie pneumatyczne na dwóch osiach jeszcze lepiej wygładza nierówności i pomaga utrzymać równy poziom auta przy większym obciążeniu. To szczególnie ważne w samochodzie tej wielkości, bo różnica między zwykłą konfiguracją a dobrze doposażonym egzemplarzem jest naprawdę odczuwalna.
Jeśli auto stoi na większych kołach, przede wszystkim 21- lub 22-calowych, zyskuje wizualnie, ale zwykle traci trochę z tej klasycznej bmw-owskiej równowagi między precyzją a komfortem. W mieście nadal czuć gabaryty, ale na trasie X5 odwdzięcza się świetną stabilnością, ciszą i bardzo dojrzałym sposobem tłumienia poprzecznych ruchów nadwozia. Na tle wielu SUV-ów premium to właśnie ten model najlepiej łączy wygodę z poczuciem kontroli.
W mocniejszych odmianach pomaga także aktywne sterowanie tylną osią, a w topowych wersjach dostępne są rozwiązania poprawiające prowadzenie przy szybkim tempie jazdy. To nie jest samochód dla kogoś, kto chce walczyć z masą auta co drugi kilometr. To raczej SUV dla kierowcy, który chce jechać szybko, ale bez nerwowości, i który bardziej ceni spójność niż efektowne fajerwerki. Skoro wiemy już, jak X5 jeździ, pozostaje najważniejsze pytanie: którą odmianę wybrać, gdy patrzysz na używany egzemplarz w 2026 roku?
Która wersja ma najwięcej sensu w 2026 roku
Jeśli miałbym wskazać jedną wersję „bezpieczną na co dzień”, wybrałbym xDrive40i. To najłatwiejszy kompromis między osiągami, kulturą pracy i rozsądnymi kosztami. Dla kierowcy, który robi dużo tras poza miastem, lepszym wyborem może być xDrive30d, bo oferuje bardzo wysoki moment obrotowy i niższe zużycie paliwa przy spokojniejszej jeździe. Z kolei xDrive50e ma sens wtedy, gdy naprawdę możesz ładować auto regularnie, bo tylko wtedy wykorzystasz jego największy atut, czyli ciszę i jazdę na prądzie na krótkich odcinkach.
- xDrive40i wybierz, jeśli chcesz najbardziej uniwersalnej odmiany i nie zamierzasz ciągle liczyć kosztów paliwa.
- xDrive30d wybierz, jeśli robisz dużo kilometrów i cenisz elastyczność na autostradzie oraz w trasie.
- xDrive50e wybierz, jeśli masz ładowanie w domu albo w pracy i chcesz naprawdę korzystać z trybu elektrycznego.
- M60i wybierz tylko wtedy, gdy osiągi są ważniejsze od rozsądku i akceptujesz wyższe koszty eksploatacji.