Nowy Kodiaq należy do tych SUV-ów, które wygrywają nie krzykliwym stylem, lecz rozsądnym pakietem: dużym wnętrzem, sensownymi napędami i wyposażeniem, które realnie ułatwia codzienną jazdę. W roczniku 2025 dostaliśmy drugą generację modelu, więc zmiany nie kończą się na detalach nadwozia. Poniżej rozpisuję, co jest tu najważniejsze dla kupującego, jak wypada gama silników, ile to kosztuje w Polsce i gdzie leżą praktyczne kompromisy.
W Kodiaqu 2025 liczą się przestrzeń, napęd i rozsądny dobór wersji
- To druga generacja Kodiaqa, większa od poprzednika o ponad 6 cm, z miejscem dla 5 lub 7 osób.
- W polskim cenniku z 26 stycznia 2025 r. auto startowało od 174 750 zł, a RS od 248 200 zł.
- Najbardziej uniwersalne napędy to 1.5 TSI mHEV 150 KM, 2.0 TDI 150 KM i 2.0 TDI 193 KM 4x4.
- PHEV ma do 122 km zasięgu elektrycznego, ale zabiera część bagażnika.
- Na plus działają Smart Dials, 10-calowy kokpit, 3-strefowa klima i zaawansowane systemy parkowania.

Co naprawdę zmieniło się w roczniku 2025
To nie jest lekko odświeżony model, tylko pełnoprawna druga generacja. Jak podaje Škoda, nadwozie urosło o ponad 6 cm, a w praktyce oznacza to łatwiejsze wsiadanie, lepszą przestrzeń na nogi i bardziej swobodne gospodarowanie miejscem w kabinie. Ja właśnie na takie zmiany patrzę najpierw, bo w dużym SUV-ie centymetry naprawdę pracują na co dzień.
Wizualnie Kodiaq stał się dojrzalszy, ale nie przesadził z agresją. Z przodu widać reflektory Top LED Matrix z układem czterech punktów świetlnych, a bryła jest bardziej uporządkowana niż w poprzedniku. To ważne, bo auto nie próbuje udawać terenówki, tylko uczciwie pokazuje, że ma być rodzinne, wygodne i użyteczne.
Najważniejsze jest jednak to, że Kodiaq nadal gra przestrzenią. W gamie Škody to wciąż jedyny model z siedmioma miejscami, więc dla rodzin ten samochód nie jest tylko „większym SUV-em”, ale realnym rozwiązaniem na wyjazdy, szkołę i codzienne dowozy. Do tego dochodzi możliwość holowania przyczepy do 2,5 t, więc auto nie kończy się na miejskim parkingu. Te cechy najlepiej pokazują, gdzie leży jego przewaga nad bardziej efektownymi, ale ciaśniejszymi rywalami.
Właśnie dlatego przy Kodiaqu 2025 warto od razu przejść od wyglądu do napędów, bo to one decydują o tym, czy ten model będzie pasował do Twojego stylu jazdy.
Silniki i osiągi w praktyce
Gama napędów jest tu szeroka, ale nie chaotyczna. W oficjalnych danych Škody widać bardzo wyraźnie, że każda wersja odpowiada na inny scenariusz użytkowania: miasto, trasa, holowanie, oszczędność albo po prostu mocniejszy charakter.
| Wersja | Moc | Napęd i skrzynia | 0-100 km/h | Zużycie WLTP | Co warto wiedzieć |
|---|---|---|---|---|---|
| 1.5 TSI mHEV | 150 KM | 4x2, 7-biegowa DSG | 9,7 s | 6,0-6,5 l/100 km | Najlepszy punkt wejścia, jeśli jeździsz głównie spokojnie i bez dużych obciążeń. |
| 1.5 TSI PHEV | 204 KM | 4x2, 6-biegowa DSG | 8,4 s | 1,5-1,8 l/100 km | Do 122 km jazdy elektrycznej, ale sens ma przede wszystkim wtedy, gdy regularnie ładujesz auto. |
| 2.0 TDI | 150 KM | 4x2, 7-biegowa DSG | 9,6 s | 5,3-5,7 l/100 km | Najbardziej przewidywalny wybór na długie trasy i codzienne przebiegi. |
| 2.0 TDI | 193 KM | 4x4, 7-biegowa DSG | 7,8 s | 6,0-6,4 l/100 km | Dobry kompromis dla osób jeżdżących w pełnym obciążeniu, z przyczepą albo po gorszych nawierzchniach. |
| 2.0 TSI | 204 KM | 4x4, 7-biegowa DSG | 7,4 s | 7,4-7,9 l/100 km | Benzynowa opcja dla tych, którzy chcą lepszej reakcji na gaz bez wchodzenia w RS. |
| 2.0 TSI RS | 265 KM | 4x4, 7-biegowa DSG | 6,3 s | 8,2-8,5 l/100 km | Najszybsza odmiana, ale też najmniej racjonalna w codziennym rozrachunku kosztów. |
Ja patrzę na tę gamę dość prosto. Jeśli jeździsz głównie po mieście i nie potrzebujesz napędu 4x4, 1.5 TSI mHEV jest najrozsądniejszym startem. Jeśli masz dostęp do ładowania w domu albo w pracy, PHEV przestaje być gadżetem, bo przy takim zasięgu elektrycznym da się realnie odciążyć spalanie na codziennych trasach. Z kolei diesel 150 KM jest najspokojniejszy na autostradzie, a odmiana 193 KM 4x4 daje już wyraźny zapas przy pełnym obciążeniu.
W praktyce warto też pamiętać o ładowaniu plug-ina. Oficjalne dane pokazują około 25 minut przy szybkim DC do 80% i około 2,5 godziny przy ładowaniu AC 11 kW. To robi różnicę, jeśli naprawdę chcesz korzystać z hybrydy tak, jak zaplanował ją producent.
Jeśli zależy Ci na benzynie i lepszej kulturze przy wyższych prędkościach, 2.0 TSI 204 KM będzie bardziej naturalne niż diesel. RS zostawiłbym tym, którzy świadomie chcą mocnego, szybkiego SUV-a i akceptują wyższe koszty eksploatacji. Ten model umie być szybki, ale nie ma sensu udawać, że sportowa wersja jest tak samo rozsądna jak zwykła 1.5 mHEV.
Od strony technicznej ważne jest też to, że Kodiaq wciąż pozostaje autem, które ma ciągnąć, jechać i nie stresować kierowcy, a nie tylko dobrze wyglądać na zdjęciu. To prowadzi już wprost do wnętrza, bo tam ta praktyczność widać najmocniej.
Wnętrze i komfort, czyli największa przewaga Kodiaqa
W kabinie Kodiaq robi dokładnie to, za co ludzie go lubią: daje dużo miejsca i nie komplikuje obsługi. Trzy Smart Dials pod ekranem to jeden z tych pomysłów, które nie wyglądają spektakularnie, ale po kilku dniach użytkowania stają się bardzo sensowne. Można nimi sterować klimatyzacją, głośnością i powiększeniem mapy bez wchodzenia głęboko w menu.
Do tego dochodzi standardowy 10-calowy zestaw wskaźników i opcjonalny 13-calowy ekran nawigacji, a także rozwiązania, które w rodzinnej jeździe robią różnicę bardziej niż kolor przeszyć: 5 portów USB-C, bezprzewodowe ładowanie dwóch telefonów z chłodzeniem, trzystrefowa klimatyzacja i fotele z funkcją masażu. Ja zawsze zwracam uwagę właśnie na takie detale, bo one odróżniają wygodne auto od po prostu dużego auta.
| Konfiguracja | Pojemność bagażnika | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| 5 miejsc, wersja ICE | 910 l | Jedna z najmocniejszych kart Kodiaqa, świetna na rodzinne wyjazdy i wózek dziecięcy. |
| 7 miejsc, trzeci rząd złożony | 845 l | Nadal bardzo dużo, ale zyskujesz dwa dodatkowe miejsca kosztem bardziej skomplikowanej aranżacji kabiny. |
| PHEV | 745 l | Bateria zabiera część przestrzeni, więc to nie jest najlepszy wybór, jeśli bagażnik jest absolutnym priorytetem. |
Po złożeniu tylnej kanapy wersje spalinowe dochodzą do 2 105 l, a PHEV do 1 945 l. To liczby, które w praktyce oznaczają bardzo dużą swobodę pakowania, choć trzeba uczciwie powiedzieć, że hybryda plug-in płaci za elektryfikację przestrzenią ładunkową. Właśnie w tym miejscu wielu kupujących popełnia prosty błąd: patrzy na sam zasięg elektryczny, a pomija to, ile realnie traci w codziennym użytkowaniu bagażnika.
Na plus zapisuję też ergonomię. Dźwignię skrzyni przeniesiono przy kierownicę, dzięki czemu konsola środkowa jest bardziej uporządkowana, a sam samochód sprawia wrażenie dojrzalszego i lepiej przemyślanego. Jeśli ktoś szuka SUV-a do długich tras i rodzinnych obowiązków, właśnie tu Kodiaq zdobywa najwięcej punktów.
Komfort komfortem, ale w przypadku tak dużego auta zawsze wraca pytanie o cenę i sens dopłaty do mocniejszych odmian. To jest moment, w którym trzeba zacząć liczyć nie tylko katalog, ale i własny sposób jazdy.
Ile kosztuje i którą wersję wybrać
W oficjalnym cenniku Škody z 26 stycznia 2025 r. bazowa cena rocznika 2025 wynosiła 174 750 zł. To nie jest kwota niska, ale jak na duży SUV z opcją siedmiu miejsc i tak rozbudowaną techniką, punkt wejścia nie wygląda źle. Trzeba tylko pamiętać, że im wyżej w gamie, tym bardziej kupujesz nie sam samochód, ale konkretny charakter użytkowania.
| Wersja | Cena startowa | Mój komentarz |
|---|---|---|
| 1.5 TSI mHEV 150 KM | 174 750 zł | Najlepszy wybór, jeśli chcesz wejść do modelu bez przepłacania za napęd, z którego nie skorzystasz. |
| 2.0 TDI 150 KM | 187 800 zł | Rozsądny diesel dla osób robiących długie przebiegi. |
| 2.0 TSI 204 KM 4x4 | 199 150 zł | Dobry wybór, jeśli chcesz benzynę i napęd na cztery koła bez wchodzenia w RS. |
| 1.5 TSI PHEV 204 KM | 201 800 zł | Najbardziej sensowny, gdy masz gdzie regularnie ładować auto. |
| 2.0 TDI 193 KM 4x4 | 206 100 zł | Wersja dla kierowców, którzy często jadą z obciążeniem, holują lub potrzebują większego zapasu trakcji. |
| 2.0 TSI RS 265 KM | 248 200 zł | Najlepiej traktować ją jako emocjonalny wybór, nie jako najbardziej opłacalny zakup. |
Gdybym miał wskazać najbezpieczniejszy wybór dla większości kierowców, postawiłbym na Selection albo Drive z 1.5 TSI mHEV lub 2.0 TDI 150 KM. To konfiguracje, które nie zamieniają Kodiaqa w przesadnie drogi projekt, a jednocześnie zostawiają sensowny standard wyposażenia. Sportline ma więcej charakteru wizualnego, natomiast RS jest już propozycją dla osób, które naprawdę chcą mocniejszego auta i akceptują wyższe koszty paliwa, opon i serwisu.
W praktyce najlepiej kupuje się ten model wtedy, gdy wersja odpowiada Twojemu scenariuszowi jazdy, a nie tylko temu, co dobrze wygląda w konfiguratorze. Tę samą logikę warto zachować również przy ocenie kosztów utrzymania i systemów bezpieczeństwa.
Bezpieczeństwo i serwis, o których łatwo zapomnieć
Nowy Kodiaq nie próbuje oszczędzać na wsparciu kierowcy. Na pokładzie znajdziesz do 9 poduszek powietrznych, Crew Protect Assist, adaptacyjny tempomat, Traffic Jam Assist, Park Assist, Area View i Trailer Assist. To nie są dodatki „na pokaz”, tylko realne ułatwienia w codziennym życiu, zwłaszcza w dużym aucie, które często wozi rodzinę, dzieci i bagaż.
Do tego dochodzi kwestia gwarancji i serwisu. Rocznik 2025 był objęty 3-letnią gwarancją z limitem 60 000 km, przy czym pierwsze dwa lata nie miały limitu kilometrów. To uczciwy, ale nie przesadnie długi pakiet, więc przy dużych przebiegach warto od razu policzyć cały koszt posiadania, a nie tylko miesięczną ratę lub cenę zakupu.
Ja zwracam też uwagę na serwisową stronę decyzji. Pakiety przeglądów dla wersji 1.5 TSI mHEV i PHEV zaczynały się od 1 099 zł, a dla silników 2.0 od 1 299 zł. To nie są kwoty, które same w sobie zniechęcają, ale pokazują, że przy tej klasie auta dobrze jest patrzeć na koszty całościowo, zwłaszcza jeśli planujesz wersję 4x4, PHEV albo RS. W takich konfiguracjach największą różnicę robi nie tylko spalanie, ale też opony, hamulce i regularna obsługa.
Właśnie dlatego przed zamówieniem warto od razu odsiać konfiguracje, które nie pasują do Twojego sposobu jazdy. To zwykle oszczędza więcej pieniędzy niż szukanie jednego procenta upustu.
Co sprawdzić przed zamówieniem, żeby nie żałować wyboru
- Sprawdź, czy naprawdę potrzebujesz siedmiu miejsc, czy wystarczy Ci pięć i większy bagażnik.
- Jeśli rozważasz PHEV, oceń uczciwie, czy masz codzienny dostęp do ładowania.
- Jeśli jeździsz głównie w trasie i z obciążeniem, rozważ 2.0 TDI 150 KM albo 193 KM 4x4.
- Jeśli zależy Ci na benzynie i lepszym przyspieszeniu, 2.0 TSI 204 KM będzie bardziej naturalne niż słabszy kompromis.
- Nie dopłacaj do RS tylko dlatego, że wygląda najlepiej na zdjęciach, bo to wersja najdroższa w utrzymaniu.
- Przed podpisaniem umowy porównaj, co jest standardem w Drive, Selection, Sportline i RS, bo różnice w wyposażeniu są znaczące.
Jeśli mam zamknąć temat jednym zdaniem, Kodiaq rocznika 2025 jest jednym z najbardziej kompletnych rodzinnych SUV-ów w swoim segmencie, ale najlepiej wypada wtedy, gdy wybierzesz go pod swój scenariusz jazdy, a nie pod samą listę opcji. Właśnie w tym modelu rozsądek zwykle wygrywa z efektownością, i to jest jego największa siła.