KGM Torres - Duży SUV w dobrej cenie. Benzyna czy hybryda?

Wiktor Czerwiński .

12 czerwca 2026

Srebrne auto Torres z polskimi tablicami WN 7031S zaparkowane na żwirowej drodze.

KGM Torres, często wyszukiwany pod hasłem torres auto, to duży rodzinny SUV z Korei, który nie udaje miejskiej zabawki. Najwięcej sensu ma dla kierowcy, który chce realnej przestrzeni, rozsądnego wyposażenia i auta, które równie dobrze odnajduje się w trasie, jak i na gorszej nawierzchni. Poniżej rozkładam ten model na części: od wymiarów i komfortu, przez osiągi i spalanie, po serwis, gwarancję i to, kiedy lepiej wybrać benzynę, a kiedy hybrydę.

Najważniejsze fakty o KGM Torresie w 2026 roku

  • To średniej wielkości SUV o długości 4705 mm, szerokości 1890 mm i rozstawie osi 2680 mm.
  • Bagażnik ma 703 l, a po złożeniu oparć rośnie do 1662 l.
  • Wersja benzynowa oferuje 163 KM, 280 Nm, manual albo automat oraz opcjonalne 4x4.
  • Torres Hybrid ma 204 KM, napęd na przód i zużycie paliwa na poziomie 5,9 l/100 km WLTP.
  • Standardowa gwarancja producenta to 5 lat lub 100 000 km, a ochrona antykorozyjna trwa 6 lat bez limitu przebiegu.
  • W aktualnej ofercie benzynowy Torres startuje od 111 703 zł brutto, a hybryda od 129 253 zł brutto.

Wnętrze nowoczesnego torres auto z brązową tapicerką, dużym ekranem i kierownicą.

Czym jest KGM Torres i dla kogo ma sens

Torres to model, w którym dobrze widać zmianę filozofii marki KGM, czyli dawnego SsangYonga. Nie jest to crossover budowany wyłącznie pod modne linie nadwozia, tylko pełnoprawny SUV z wyraźnie zaznaczonym charakterem i praktycznym podejściem do codziennego użytkowania. Właśnie dlatego patrzę na niego przede wszystkim jak na samochód rodzinny, trasowy i wyjazdowy, a dopiero później jak na produkt z katalogu.

Wymiary nie pozostawiają złudzeń: 4705 mm długości, 1890 mm szerokości i 2680 mm rozstawu osi oznaczają, że to auto z zupełnie innej półki niż małe miejskie crossovery. Moim zdaniem największa przewaga Torresa polega na tym, że nie trzeba go tłumaczyć na siłę. Jest duży, prosty w założeniu i od razu wiadomo, do czego został stworzony. To prowadzi wprost do najważniejszego pytania: ile tej praktyczności naprawdę dostaje się w kabinie.

Przestrzeń i komfort, które czuć na co dzień

Najmocniejszym argumentem Torresa jest dla mnie przestrzeń. Bagażnik ma 703 l, a po złożeniu tylnych oparć rośnie do 1662 l, czyli wartości, która w codziennym życiu przekłada się na coś więcej niż tylko ładny wpis w specyfikacji. Wózek, duże walizki, sprzęt sportowy albo kilka tygodniowych zakupów nie robią na tym aucie większego wrażenia. To właśnie ten rodzaj użytkowej swobody, który docenia się po kilku miesiącach, a nie po pierwszym spojrzeniu na zdjęcia.

Do tego dochodzi prześwit 195 mm, zbiornik paliwa o pojemności 50 l oraz możliwość holowania przyczepy o masie do 1500 kg z hamulcami. Dla kierowcy, który jeździ po mieście, ale regularnie wyjeżdża poza asfalt, to bardzo sensowny zestaw. W wyższych wersjach dochodzą podgrzewane i wentylowane fotele, skórzana tapicerka oraz elektrycznie sterowana klapa bagażnika, więc komfort nie kończy się na samym metrażu kabiny. Ja zwracam też uwagę na promień skrętu 5,42 m, bo w dużym SUV-ie to jedna z tych liczb, które realnie wpływają na codzienną wygodę parkowania. I właśnie przy prowadzeniu wychodzi, czy taki rozmiar naprawdę ma sens dla danego kierowcy.

Jak jeździ Torres i ile pali w praktyce

Pod maską benzynowego Torresa pracuje 1.5 GDI Turbo o mocy 163 KM i momencie 280 Nm. To nie jest jednostka, która chce robić z tego auta sportowca. Ona ma dawać elastyczność w normalnej jeździe, a tu liczy się przede wszystkim zakres 1500-4000 obr./min, w którym moment jest dostępny na bieżąco. W praktyce oznacza to, że auto dobrze reaguje przy wyprzedzaniu i przyspiesza pewniej niż sugerowałaby sama pojemność silnika.

Wariant Moc i moment Skrzynia i napęd WLTP Maks. prędkość
1.5 GDI Turbo 6MT 163 KM / 280 Nm manual 6-biegowy, FWD 8,1 l/100 km 194 km/h
1.5 GDI Turbo 6AT 163 KM / 280 Nm automat 6-biegowy, FWD 8,6 l/100 km 191 km/h
1.5 GDI Turbo 6AT 4x4 163 KM / 280 Nm automat 6-biegowy, 4x4 z funkcją blokady 9,1 l/100 km 191 km/h

Widziałem już wiele SUV-ów, które dobrze wyglądają w cenniku, a potem męczą kierowcę szarpaniem skrzyni albo zbyt ospałą reakcją na gaz. Torres nie idzie w tę stronę. Automat Aisin jest tu rozsądniejszym wyborem do miasta i na dłuższe trasy, natomiast manual może mieć sens, jeśli ktoś po prostu chce prostszej konfiguracji. 4x4 traktowałbym jako realną wartość wtedy, gdy faktycznie jeździsz zimą, po szutrach, pod strome podjazdy albo holujesz przyczepę. W mieście sam napęd na cztery koła nie daje tyle, ile kosztuje w spalaniu. Na co dzień trzeba więc patrzeć na liczby bez marketingowych filtrów, a do tego najlepiej pasuje jeszcze temat bezpieczeństwa i wyposażenia.

Bezpieczeństwo i wyposażenie, które nie jest tylko marketingiem

W Torre­sie nie chodzi wyłącznie o rozmiar. Ważne jest też to, jak auto chroni kierowcę i pasażerów. W aktualnej specyfikacji znajdziesz 7 poduszek powietrznych, w tym centralną, a do tego pakiet systemów wspierających jazdę: AEBS, czyli automatyczne hamowanie awaryjne, LDWS i LKAS, czyli ostrzeganie oraz korektę toru jazdy w obrębie pasa ruchu, TSA, czyli stabilizację przyczepy, oraz MCB, czyli hamulec pokolizyjny. Dobrze brzmią skróty, ale jeszcze ważniejsze jest to, że one faktycznie pomagają w codziennej jeździe, a nie tylko wyglądają na liście opcji.

Element Znaczenie w praktyce
7 poduszek powietrznych lepsza ochrona przy zderzeniu i wyższy poziom zabezpieczenia kabiny
AEBS automatycznie hamuje, gdy wykryje ryzyko kolizji
LDWS i LKAS ostrzeżenie i korekta przy niezamierzonej zmianie pasa
TSA stabilizuje zestaw z przyczepą
MCB pomaga ograniczyć skutki kolejnych uderzeń po kolizji
Konstrukcja ze stali o podwyższonej wytrzymałości 78% takiej stali wzmacnia sztywność nadwozia

Do tego dochodzą rozwiązania typowo użytkowe: cyfrowy zestaw wskaźników, Android Auto i Apple CarPlay, a w wyższych odmianach także bardziej rozbudowany komfort. Ja takie wyposażenie oceniam nie przez pryzmat listy „bajerów”, tylko przez to, czy po 2 godzinach za kierownicą kierowca czuje się mniej zmęczony. W Torre­sie odpowiedź jest zazwyczaj pozytywna. Skoro wiemy już, co oferuje na drodze, czas przejść do tego, ile kosztuje wejście do gamy i jak rozkładają się ceny.

Wersje i ceny w Polsce w 2026

W aktualnej ofercie modelowej benzynowy Torres zaczyna się od 111 703 zł brutto, a Torres Hybrid od 129 253 zł brutto. Cennikowo te kwoty są wyższe, więc przy tym modelu naprawdę warto patrzeć na bieżące promocje, finansowanie i konkretną wersję wyposażenia. Różnice potrafią być odczuwalne, bo gama benzynowa rozciąga się od prostszych odmian po dobrze doposażone wersje 4x4, a wyższe konfiguracje potrafią podejść pod 185 900 zł brutto w cenniku.

Wersja Cena w aktualnej ofercie Cena cennikowa Kiedy ma sens
Torres 1.5 GDI Turbo 163 KM od 111 703 zł od 127 900 zł gdy chcesz najtańsze wejście do dużego SUV-a
Torres 1.5 GDI Turbo 4x4 od 131 203 zł od 147 900 zł gdy naprawdę wykorzystasz dodatkową trakcję
Torres Hybrid 1.5 T-GDi HEV 204 KM od 129 253 zł od 145 900 zł gdy priorytetem jest niższe zużycie paliwa

Z praktycznego punktu widzenia nie kupowałbym tego auta tylko „na wejście”. Warto sprawdzić, czy dopłata do automatu, 4x4 albo hybrydy faktycznie zwróci się w twoim stylu jazdy. Jeśli jeździsz głównie po mieście i na krótkich dystansach, cena bazowa nie mówi jeszcze wszystkiego. Równie ważny jest bowiem koszt późniejszej obsługi.

Serwis, gwarancja i koszty użytkowania, o których łatwo zapomnieć

Przy zakupie takiego SUV-a zawsze patrzę dalej niż na samą ratę. Standardowa gwarancja producenta wynosi 5 lat lub 100 000 km, a ochrona przed perforacją korozyjną trwa 6 lat bez limitu przebiegu, pod warunkiem corocznej kontroli nadwozia. Fabryczne audio ma również ochronę do 5 lat lub 100 000 km. To uczciwy punkt wyjścia, ale nie zwalnia z rozsądnego serwisowania.

KGM oferuje też pakiety serwisowe, które pozwalają zamknąć koszty na kilka lat z góry. W wariancie Comfort cena startuje od 3 070 zł przy interwale 1 rok lub 15 000 km. Dla mnie to ważne, bo właśnie w takim aucie najłatwiej rozjeżdżają się wydatki na olej, filtry, hamulce i elementy napędu 4x4, jeśli są w samochodzie. Stała cena daje spokój, a do tego pomaga utrzymać lepszą historię obsługi przy odsprzedaży.

Przy turbobenzynie i większym SUV-ie nie przeciągałbym wymian oleju, nawet jeśli ktoś chciałby „jeździć do końca interwału”. Ja wolałbym mieć trochę zapasu bezpieczeństwa niż pozorną oszczędność. To szczególnie istotne wtedy, gdy auto regularnie pracuje w mieście, na krótkich odcinkach albo z dużym obciążeniem. Na tym tle dobrze widać, kiedy lepszy sens ma zwykły Torres, a kiedy hybryda.

Torres czy Torres Hybrid i kiedy wybrałbym którą wersję

Jeżeli patrzę na oba warianty bez emocji, różnica jest dość klarowna. Klasyczny Torres daje wybór manuala, automatu i 4x4, czyli więcej swobody konfiguracji. Hybryda ma mocniejszy układ 204 KM, napęd na przód i automatyczną przekładnię e-DHT, która sama dobiera tryb pracy układu. Dla jednych to prostota, dla innych ograniczenie. Ja widzę to tak: benzyna jest bardziej uniwersalna w sensie napędu, hybryda bardziej sensowna w codziennym spalaniu.

Cecha Torres benzynowy Torres Hybrid
Moc 163 KM 204 KM
Napęd FWD lub 4x4 FWD
Skrzynia manual 6MT albo automat 6AT e-DHT
Zużycie paliwa WLTP 8,1-9,1 l/100 km 5,9 l/100 km
Cena w aktualnej ofercie od 111 703 zł od 129 253 zł
Najlepszy wybór gdy chcesz 4x4 i niższy koszt wejścia robisz dużo miasta i liczysz spalanie

Gdybym miał wskazać jedną prostą zasadę, powiedziałbym tak: jeśli potrzebujesz auta bardziej „na warunki”, wybierz benzynowego Torresa, najlepiej z automatem i 4x4. Jeśli jeździsz głównie po mieście, cenisz ciszę układu hybrydowego i chcesz zejść z paliwem, hybryda ma lepszy sens mimo wyższej ceny wejścia. To nie jest wybór lepsze-gorsze, tylko bardziej pasujące do stylu życia. Zanim jednak podpiszesz zamówienie, warto sprawdzić kilka rzeczy samemu, nie tylko na folderze i w kalkulatorze.

Co sprawdzić podczas jazdy próbnej, zanim podpiszesz zamówienie

  1. Sprawdź, czy pozycja za kierownicą daje ci dobrą widoczność przez masywny przód i słupki.
  2. Przetestuj automat w korku i przy mocniejszym wciśnięciu gazu, bo to tam wychodzą różnice między wersjami.
  3. Oceń, czy bagażnik 703 l jest dla ciebie wygodny nie tylko liczbowo, ale też w kształcie i wysokości załadunku.
  4. Jeśli rozważasz 4x4, zadaj sobie pytanie, czy naprawdę wykorzystasz tę funkcję częściej niż kilka razy w roku.
  5. Sprawdź, jak działają multimedia i skróty systemów wspomagania, bo duży ekran nie zawsze oznacza prostą obsługę.
  6. Przejedź się po gorszej nawierzchni, zwłaszcza jeśli patrzysz na wersję z większymi felgami, bo komfort potrafi wtedy zmienić charakter auta.

Torres kupiłbym rozsądkiem, nie samym wyglądem. To auto ma sens wtedy, gdy naprawdę potrzebujesz dużego, wygodnego SUV-a i chcesz uczciwie porównać wersję benzynową z hybrydą, zamiast wybierać wyłącznie po katalogu. Jeśli zrobisz tę analizę przed jazdą próbną, bardzo szybko zobaczysz, czy ten model pasuje do twojego sposobu jazdy, czy tylko dobrze wygląda w konfiguratorze.

FAQ - Najczęstsze pytania

Bagażnik KGM Torres oferuje imponujące 703 litry pojemności, a po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń ta wzrasta do 1662 litrów. To idealne rozwiązanie dla rodzin i osób potrzebujących dużej przestrzeni transportowej.
Tak, napęd 4x4 z funkcją blokady jest dostępny w wersji z silnikiem benzynowym 1.5 GDI Turbo i automatyczną skrzynią biegów. Wersja hybrydowa oferowana jest wyłącznie z napędem na przednią oś (FWD).
Wersja benzynowa ma 163 KM i opcję 4x4, natomiast Torres Hybrid oferuje moc 204 KM i niższe spalanie (5,9 l/100 km). Hybryda lepiej sprawdza się w mieście, a klasyczna benzyna jest bardziej uniwersalna w trudniejszym terenie.
Producent oferuje standardową gwarancję na 5 lat lub do limitu 100 000 kilometrów. Dodatkowo auto objęte jest 6-letnią ochroną antykorozyjną bez limitu przebiegu, pod warunkiem wykonywania corocznych przeglądów nadwozia.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

kgm torres cena i wyposażenie torres auto kgm torres dane techniczne bagażnik kgm torres benzyna czy hybryda
Autor Wiktor Czerwiński
Wiktor Czerwiński
Jestem Wiktor Czerwiński, z ponad pięcioletnim doświadczeniem w analizie rynku motoryzacyjnego oraz tworzeniu treści związanych z tą dynamiczną branżą. Moja specjalizacja obejmuje zarówno nowinki technologiczne w motoryzacji, jak i zmiany w przepisach dotyczących pojazdów, co pozwala mi na dostarczanie czytelnikom rzetelnych informacji. Z pasją podchodzę do upraszczania skomplikowanych danych oraz obiektywnej analizy trendów, co sprawia, że moje artykuły są przystępne i zrozumiałe dla każdego. Moim celem jest dostarczanie aktualnych, dokładnych i obiektywnych informacji, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje w zakresie motoryzacji.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz